Udało mi się dzisiaj wstać o 8:00 tak jak planowałam :D wobec tego zaraz 20 minut po wyszłyśmy sobie na spacerek. Jeśli chodzi o wyskoki z uda, to na razie to zostawiamy bo psica jakoś nie jest do tego chętna, a ja też to źle robię. Za to ćwiczyłyśmy sobie obieganie drzew, i było super! jeszcze kilka miesięcy temu obieganie u nas leżało, było mega naprowadzane i robione bardzo wolno, teraz jest naprawdę nakręcona na piłkę i super to robi. Włączyłam do tego ukierunkowanie left i right, i między dwoma drzewami coś w rodzaju ósemki i wyrzut piłki, dzięki temu robi to już naprawdę energicznie :) Naprowadzanie na odległość też już fajnie, coraz mniej muszę jej pokazywać. No i nawiązując do naszego poprzedniego posta, mam filmik z naszą nauką trupa :)
Jak na kilka sesji jest całkiem nieźle, no ale to dopiero początek i idziemy małymi kroczkami do przodu:)
Dzisiaj z racji że kupiłam nowe smaki, wymyśliłam Dot sztuczkę polegającą na podnoszeniu przednich łap do góry w raz z uniesieniem moich kolan na zmianę :)








