Strony

czwartek, 31 maja 2012

Niemożliwe staje się możliwe?

Zwykły czwartek, dzień jak co dzień poza tym że kończę wcześnie lekcje.  Wobec tego poszłyśmy sobie na popołudniowy spacerek do lasu. Wzięłam piłkę którą dostałam gratis w zoologu, fakt że się słabo odbija no ale  ;) I tak mnie wzięło... jakby tu nauczyć zwykłych wyskoków z uda? przecież to proste jak konstrukcja cepa, hop na udo i wybicie do góry. Zaczęłyśmy no i było skakanie byle jak przez udo i w jedną i w drugą stronę. W pewnej chwili myślę, to się nie uda, no ale dobra próbujemy dalej, zachęcanie do skakania po mnie, i skakanie po piłkę, próbowałam dotrzeć do tego żeby Dotka miała na celu złapać piłkę, a wiadomo jeśli coś jest wysoko, do tego nad nogą, to można się po prosto odbić, i nie było inaczej Dot zrobiła wyskok z uda! piłka nie złapana, ale to moja wina bo nie umiem jej tej piłki 'wyrzucac' spróbujemy może ze starym nylonowym dyskiem. Ale moje oczy zarejestrowały jak jest wybicie w górę! I co ja mogę wtedy czuć? że niema rzeczy niemożliwych :)


11 komentarzy:

  1. No to świetnie, że wam się udało! Ja też to ćwiczę wraz z moim psem, ale nam jakoś nie idzie jednakże to nie znaczy, że nie bedziemy próbować :)
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam też nie szlo, i nie było szans na to, nadal nie jest jeszcze super, ale po jakms czasie może się wypracuje prawdziwe wysoki:)

      Usuń
  2. gratulacje :D
    my na razie ćwiczymy wyskoki, tak jak ty nie mam refleksu, żeby odpowiednio wyrzucić piłeczkę ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje! :-)Też kiedyś nad tym z Betkiem ćwiczyłam, ale przestałam, bo za dużo potem na mnie skakał :P Pozdrawiamy, u nas nowy post zapraszamy :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję, świetna robota!

    Tak w ogóle od dłuższego czasu przeglądam twojego bloga (ale byłam dotąd 'milcząca'). W każdym razie świetna jest twoja grafika. Sama ją robisz? Na AP?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to witam:)
      Dziękuję bardzo mi miło:) tak sama rysuję.

      Usuń
  5. W końcu wyczujesz w jakiej chwili wyrzucić piłkę aby pies mógł ją złapać ;)
    co prawda ja na początku próbowałam z misiem, potem ze skarpetką no i z dyskiem. Czekam na focie :D

    pozdro,

    Alicja&Hexa

    OdpowiedzUsuń
  6. Awww, gratki! Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. gratulacje.
    Dotka to zdolny pies

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje! Rzeczywiście, nie ma rzeczy niemożliwych. Jeśli chce się coś osiągnąć zawsze się uda nawet jeśli będziemy musieli przyłożyć do tego wiele trud i pracy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z tym nie ma rzeczy niemożliwych!!

    OdpowiedzUsuń