Strony

sobota, 19 stycznia 2013

Diabeł wcielony




Znowu zastój w pisaniu, a nawet nie tylko w pisaniu. Nic nierobienie jest dość bez sensu, ale zdarza się chyba u każdego raz na jakiś czas, potocznie mówiąc lenistwo. Ale nie ma tak łatwo, przekroczenie tego stanu 'bycia' w końcu daje się we znaki, mówię tutaj oczywiście o mojej spokojniutkiej, śpiącej 23h na dobę , i wcale nie żywiołowej westie, która staje się powoli małym sfrustrowanym diabełkiem, drącym japkę, i domagającym się mega spaceru. Powoli będziemy wykorzystywać pokłady energii, zbliżają się ferie więc postaram się też skonstruować zapowiedziany film, co równoznaczne jest z kolejnym fryzowaniem, bo sucz zarasta jak szalona, mam w planach zmianę szaty bloga, ale nie wiem co mi z tego wyjdzie. Spodziewajcie się następnego posta bliżej kolejnego weekendu: )

6 komentarzy:

  1. hehe u nas ostatnio nie ma czasu na lenistwo ;) choć czasami bardzo by się tego chciało ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. jakie ładne zdjęcie ;)
    ja z Lolą też ostatnio leniuchujemy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. My też złapaliśmy lenia,ale panuje grypa a właścicielka musiała zachorować :P A nagłówek świetny

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładny nowy nagłówek! :D I ładne zdjęcie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajny nowy nagłówek!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki wszystkim :)!

    Życzy ktoś sobie częstszych postów?

    OdpowiedzUsuń